Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 20 2017

Budzisz się w sierpniowy poranek. Czule wita się z Tobą jeszcze trochę zaspany kot, za oknem widzisz czerwoną już jarzębinę. Cieszy Cię myśl o zbliżającej się jesieni, to Twoja ulubiona pora roku. Leżysz jeszcze w łóżku a w myślach robisz listę rzeczy, których potrzebujesz na nowy sezon. Ciepły płaszcz, miękki sweter, wygodne mokasyny. I wrzosy, koniecznie. Wstajesz, idziesz pod prysznic a śniadanie jesz nadal letnie- świeże owoce z jogurtem naturalnym a do tego filiżanka zielonej herbaty. Nie śpieszysz się, dzień zapowiada się dobrze. Masz w sobie tyle energii, zapału, chęci do życia. Jeśli tylko nie dopuścisz do siebie myśli o prawdziwym życiu. O pracy, której nienawidzisz. O problemach rodzinnych. O tym, że nadal nie wiesz czego chcesz. Że wciąż stoisz w miejscu, że nic się nie zmienia. 
— doubleespresso
Reposted fromdoubleespresso doubleespresso

July 27 2017

Dzisiaj nikt już prawie nie telefonuje. Dzisiaj przede wszystkim się pisze. To pozwala ograniczyć ryzyko. Przynajmniej na pozór. Można się spokojnie zastanowić nad odpowiedzią. Wyeliminować niebezpieczeństwo, że powie się coś niewłaściwego albo spontanicznie zareaguje w nieodpowiedni sposób. Lepiej już wysłać wiadomość, którą można wielorako interpretować. Problemem jest jednak dystans w tego rodzaju komunikacji. Nie zbliża nas ona do siebie. Ten rodzaj komunikacji jest idealną pożywką dla wszystkich domysłów. Nie tylko z powodu pola do interpretacji, które stwarzają takie wiadomości, lecz również dlatego, że dziś możemy już sprawdzić, kiedy dana osoba po raz ostatni "była widziana" albo czy już przeczytała naszą wiadomość. To jedna z wad transperantności, z jaką dzisiaj możemy się komunikować. Niepokój ogarnia już na samą myśl, jak wielką wagę zaczęliśmy przywiązywać do informacji "ostatnio widziany" - i do ilu nieprzyjaznych wniosków dochodzimy, jeżeli ktoś wprawdzie przeczytał naszą wiadomość, ale jeszcze nie odpowiedział.
— Michael Nast "Pokolenie JA. Niezdolni do relacji"
Reposted fromgdziejestola gdziejestola viaavooid avooid
Dzisiaj nikt już prawie nie telefonuje. Dzisiaj przede wszystkim się pisze. To pozwala ograniczyć ryzyko. Przynajmniej na pozór. Można się spokojnie zastanowić nad odpowiedzią. Wyeliminować niebezpieczeństwo, że powie się coś niewłaściwego albo spontanicznie zareaguje w nieodpowiedni sposób. Lepiej już wysłać wiadomość, którą można wielorako interpretować. Problemem jest jednak dystans w tego rodzaju komunikacji. Nie zbliża nas ona do siebie. Ten rodzaj komunikacji jest idealną pożywką dla wszystkich domysłów. Nie tylko z powodu pola do interpretacji, które stwarzają takie wiadomości, lecz również dlatego, że dziś możemy już sprawdzić, kiedy dana osoba po raz ostatni "była widziana" albo czy już przeczytała naszą wiadomość. To jedna z wad transperantności, z jaką dzisiaj możemy się komunikować. Niepokój ogarnia już na samą myśl, jak wielką wagę zaczęliśmy przywiązywać do informacji "ostatnio widziany" - i do ilu nieprzyjaznych wniosków dochodzimy, jeżeli ktoś wprawdzie przeczytał naszą wiadomość, ale jeszcze nie odpowiedział.
— Michael Nast "Pokolenie JA. Niezdolni do relacji"
Reposted fromgdziejestola gdziejestola viaavooid avooid

July 03 2017

Można by przypuszczać, że cierpię na swoiste rozdwojenie jaźni. Inna jestem wobec miłych mi ludzi, a zupełnie inna, kiedy zostaje sama ze sobą. Ponura, obolała, z pretensjami do siebie.
— Wisława Szymborska

June 25 2017

Są jednak takie poranki, że budzisz się i przestajesz wierzyć, że gdziekolwiek na świecie jest pięknie. Albo że on w ogóle istnieje, że jest jeszcze coś poza tym jednym pokojem, gdzie trzymasz smutek w sobie.
— Katarzyna Nosowska
Głównie nienawidzę
Wszystkich nas dotyczy pytanie, jak przebudzić się z koszmaru swego życia. Nie wszyscy dostrzegają ten problem. Niektórzy są tak uśpieni, że nawet nie wiedzą, iż śpią, i nie widzą, jaką krzywdę sobie wyrządzają.
— Colin P. Sisson – Wewnetrzne Przebudzenie
Reposted fromSalute Salute viadoubleespresso doubleespresso
Czasami w głowie pojawiają się zdania, które przychodzą znikąd. Nie wykluwają się z jakiegoś ciągu myślowego. Po prostu są. Pionowe, podczas gdy reszta jest pozioma. Wbijają się w mózg jak noże w stół. Tną wszystkie inne myśli na małe kawałki.
— J. Żulczyk, Wzgórze Psów
3737 b450 390

July 27 2017

Dzisiaj nikt już prawie nie telefonuje. Dzisiaj przede wszystkim się pisze. To pozwala ograniczyć ryzyko. Przynajmniej na pozór. Można się spokojnie zastanowić nad odpowiedzią. Wyeliminować niebezpieczeństwo, że powie się coś niewłaściwego albo spontanicznie zareaguje w nieodpowiedni sposób. Lepiej już wysłać wiadomość, którą można wielorako interpretować. Problemem jest jednak dystans w tego rodzaju komunikacji. Nie zbliża nas ona do siebie. Ten rodzaj komunikacji jest idealną pożywką dla wszystkich domysłów. Nie tylko z powodu pola do interpretacji, które stwarzają takie wiadomości, lecz również dlatego, że dziś możemy już sprawdzić, kiedy dana osoba po raz ostatni "była widziana" albo czy już przeczytała naszą wiadomość. To jedna z wad transperantności, z jaką dzisiaj możemy się komunikować. Niepokój ogarnia już na samą myśl, jak wielką wagę zaczęliśmy przywiązywać do informacji "ostatnio widziany" - i do ilu nieprzyjaznych wniosków dochodzimy, jeżeli ktoś wprawdzie przeczytał naszą wiadomość, ale jeszcze nie odpowiedział.
— Michael Nast "Pokolenie JA. Niezdolni do relacji"
Reposted fromgdziejestola gdziejestola viaavooid avooid
Dzisiaj nikt już prawie nie telefonuje. Dzisiaj przede wszystkim się pisze. To pozwala ograniczyć ryzyko. Przynajmniej na pozór. Można się spokojnie zastanowić nad odpowiedzią. Wyeliminować niebezpieczeństwo, że powie się coś niewłaściwego albo spontanicznie zareaguje w nieodpowiedni sposób. Lepiej już wysłać wiadomość, którą można wielorako interpretować. Problemem jest jednak dystans w tego rodzaju komunikacji. Nie zbliża nas ona do siebie. Ten rodzaj komunikacji jest idealną pożywką dla wszystkich domysłów. Nie tylko z powodu pola do interpretacji, które stwarzają takie wiadomości, lecz również dlatego, że dziś możemy już sprawdzić, kiedy dana osoba po raz ostatni "była widziana" albo czy już przeczytała naszą wiadomość. To jedna z wad transperantności, z jaką dzisiaj możemy się komunikować. Niepokój ogarnia już na samą myśl, jak wielką wagę zaczęliśmy przywiązywać do informacji "ostatnio widziany" - i do ilu nieprzyjaznych wniosków dochodzimy, jeżeli ktoś wprawdzie przeczytał naszą wiadomość, ale jeszcze nie odpowiedział.
— Michael Nast "Pokolenie JA. Niezdolni do relacji"
Reposted fromgdziejestola gdziejestola viaavooid avooid

July 03 2017

Można by przypuszczać, że cierpię na swoiste rozdwojenie jaźni. Inna jestem wobec miłych mi ludzi, a zupełnie inna, kiedy zostaje sama ze sobą. Ponura, obolała, z pretensjami do siebie.
— Wisława Szymborska

June 25 2017

Są jednak takie poranki, że budzisz się i przestajesz wierzyć, że gdziekolwiek na świecie jest pięknie. Albo że on w ogóle istnieje, że jest jeszcze coś poza tym jednym pokojem, gdzie trzymasz smutek w sobie.
— Katarzyna Nosowska
Głównie nienawidzę
Wszystkich nas dotyczy pytanie, jak przebudzić się z koszmaru swego życia. Nie wszyscy dostrzegają ten problem. Niektórzy są tak uśpieni, że nawet nie wiedzą, iż śpią, i nie widzą, jaką krzywdę sobie wyrządzają.
— Colin P. Sisson – Wewnetrzne Przebudzenie
Reposted fromSalute Salute viadoubleespresso doubleespresso
Czasami w głowie pojawiają się zdania, które przychodzą znikąd. Nie wykluwają się z jakiegoś ciągu myślowego. Po prostu są. Pionowe, podczas gdy reszta jest pozioma. Wbijają się w mózg jak noże w stół. Tną wszystkie inne myśli na małe kawałki.
— J. Żulczyk, Wzgórze Psów
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl